Legia jest wszędzie! O kibicu z Kraju Kawy

Legia jest wszędzie! O kibicu z Kraju Kawy

Cassio Kessler udowadnia, że pasja do Legii nie ma granic. Poznajcie historię kibica z Brazylii.

Autor: Przemysław Gołaszewski

Fot. Jacek Prondzynski, Archiwum Legii, Archiwum CK

Główny sponsor Fortuna
  • Udostępnij

Autor: Przemysław Gołaszewski

Fot. Jacek Prondzynski, Archiwum Legii, Archiwum CK

Ponad jedenaście tysięcy kilometrów od Warszawy, na południu Brazylii, leży niewielka miejscowość Imbe. Podczas szybkiego zwiedzania za pośrednictwem Google Maps uwagę zwraca charakterystyczna zabudowa - płaskie, jednorodzinne domy, a w ich otoczeniu egzotyczne z naszego punktu widzenia rośliny. Wszystko ułożone w regularną siatkę prostopadłych, brukowanych ulic. Imbe wygląda na ciche i spokojne miejsce. Potwierdza to nasz rozmówca, Cassio Kessler - osiemnastolatek zakochany, jak zdecydowana większość Brazylijczyków, w futbolu. Jednak jego uczucie nie jest typowe. Cassio kibicuje również Legii Warszawa i od ponad roku prowadzi na Instagramie profil Legia Warszawa Brasil, na którym opisuje życie stołecznej drużyny.

 

Cassio sprawiał wrażenie niezwykle zaskoczonego, gdy rozpocząłem z nim rozmowę na wspomnianym wyżej portalu i poinformowałem, że chciałbym napisać tekst o jego pasji. Konwersacja nie mogła zacząć się od innego pytania. Dlaczego osiemnastoletni Brazylijczyk z oddalonego o blisko dwanaście tysięcy kilometrów od Polski miasteczka interesuje się losami polskiego klubu i to na tyle, by założyć jego profil i regularnie informować o wydarzeniach związanych z Legią. Pierwsze podejrzenie? To na pewno zasługa Luquinhasa. Z drugiej strony profil powstał jeszcze przed transferem skrzydłowego do drużyny Wojskowych. Odpowiedź okazała się oczywista - Cassio pierwszy raz o Legii dowiedział się 2 listopada 2016 roku, gdy przy Łazienkowskiej ówcześni podopieczni trenera Jacka Magiery zremisowali 3:3 z Realem Madryt w meczu grupowym Ligi Mistrzów UEFA. - Pierwszy mecz Legii, jaki obejrzałem w telewizji, to pamiętne spotkanie z Realem Madryt. Pamiętam, że na skrzydle grał wtedy mój rodak, Guilherme. Teraz jego tradycje kontynuuje Luquinhas, który jest wyróżniającą się postacią. Kiedy oglądałem tamten mecz od razu polubiłem Legię za ich ambicję i brak kalkulacji. Pomyślałem, że spróbuję zachęcić innych Brazylijczyków do kibicowania Wojskowym. Dopiero po kilku latach zdecydowałem się założyć profil klubu na Instagramie. Teraz wiem, że nie jestem jedynym Brazylijczykiem dopingującym Legię - opowiada Cassio. Europejskie puchary kolejny raz potwierdziły, że mają niezwykłą moc.

Zdjęcie

Z naszym kibicem udało mi się porozmawiać kilka dni po derbach regionu, w którym mieszka - tak zwanych GRENAL, czyli konfrontacji Gremio Porto Alegre z Internacionalem SC. Cassio jest kibicem Gremio, dwukrotnych mistrzów kraju, drużyny której historia sięga początków XX wieku, a powstanie klubu jest związane z... imigrantem o polskim pochodzeniu. Jan Joao Stelczyk trafił do Brazylii w latach 90. XIX wieku. Rodzina Stelczyków pochodziła z Galicji, Cesarstwa Austriacko-Węgierskiego, do Ameryki Południowej udała się w poszukiwaniu lepszego życia. Na miejscu ojciec Jana - Edward - założył Polskie Stowarzyszenie działające w Porto Alegre. Jan również angażował się w działalność polskich społeczności. Oprócz tego grał w piłkę nożną i był jednym z założycieli, a także aktywnym zawodnikiem, klubu piłkarskiego Gremio.

Zdjęcie

Wspomniane derby zakończyły się remisem, ale kibice nie mogli narzekać na nudę. W ciągu dziewięciu minut sędzia główny pokazał sześć czerwonych kartek - po trzy dla zawodników każdej z drużyn. Czym różni się brazylijski futbol, tak często mitologizowany, od jego polskiej wersji? - Przede wszystkim w oczy rzuca się inny sposób rozgrywania akcji. W Brazylii piłkarze wymieniają więcej podań, dłużej utrzymują się przy piłce. W PKO Ekstraklasie wygląda to nieco inaczej, przez co tempo gry jest wyższe. Szybkość meczów w polskiej lidze przypadła mi do gustu - opisuje Cassio. Nasz brazylijski przyjaciel stara się regularnie oglądać potyczki Legii na żywo, choć nie jest to łatwe. - W tym sezonie widziałem na żywo kilka meczów, na pewno minimum pięć. Dostęp do nich nie jest w moim kraju łatwy. Dochodzi też duża różnica czasowa. Spotkania trzeba oglądać na stronach internetowych, to z internetu też czerpię wiedzę na temat aktualnych wydarzeń w klubie. Na szczęście skróty można znaleźć zdecydowanie łatwiej. Dzięki kibicowaniu Legii, zacząłem też uczyć się języka polskiego. Który z piłkarzy Wojskowych robi największe wrażenie na osobie przyzwyczajonej do brazylijskiego stylu gry? Cassio wśród swoich „warszawskich” idoli wymienia oczywiście Luquinhasa, ale też Andre Martinsa, Pawła Wszołka, Arvydasa Novikovasa i... obrońcę Mateusza Wieteskę.

Zdjęcie

Sympatia do Legii mocno wpłynęła na codzienne życie Cassia. Odnajdywanie informacji o klubie, tłumaczenie polskich artykułów zajmuje mu sporo czasu. Na Instagramie przekazuje aktualności kibicom ze swojej ojczyzny. Aktualne wyniki meczów, oprawy, newsy o nagrodach indywidualnych - profil Legia Warszawa Brasil dostarcza podstawowej wiedzy fanom posługującym się językiem portugalskim. Ale wśród obserwujących konto znajduje się też wielu Polaków, którzy z dużą sympatią podchodzą do działalności Cassia. Wielu z nich o profilu dowiedziało się z oficjalnego konta Legii, ponieważ Cassio aktywnie komentuje niemal wszystkie posty publikowane przez klub. Uwagę na zagraniczny profil zwracają także piłkarze. Jednym z obserwujących konto jest Luis Rocha. - Założyłem profil poświęcony Legii, ponieważ pomyślałem, że będzie to coś innego, nowego. W Brazylii jest wiele kont poświęconych innym drużynom. Otrzymuję wiele sympatycznych wiadomości od polskich fanów, chciałbym im za to bardzo podziękować - mówi osiemnastolatek.

Zdjęcie

Pasja naszego brazylijskiego kibica objawia się nie tylko na Instagramie. Cassio ma również swój kanał na YouTube, gdzie publikuje filmy przedstawiające losy jego kariery w grze FIFA. Prowadzi w niej oczywiście Legię Warszawa i osiąga niemałe sukcesy. Wirtualne tytuły mistrzowskie zdobywa masowo, a do tego dokłada zwycięstwa w europejskich pucharach. A to przecież przy okazji europejskich pucharów zrodziła się ta wyjątkowa więź do Legii Warszawa...

ZdjęcieZdjęcie

Każdemu z nas życie rytmem Legii sprawia ogromną przyjemność i daje satysfakcję. Dla Cassio najlepszym elementem kibicowania stołecznej drużynie nie jest wcale przeżywanie piłkarskich emocji podczas dziewięćdziesięciu minut walki na murawie. - Co sprawia mi największą satysfakcję w kibicowaniu Legii? Zdecydowanie przekazywanie tej pasji innym.

Zdjęcie
Udostępnij

Autor

Przemysław Gołaszewski

14razyMistrz Polski
19razyPuchar Polski
4razySuperpuchar Polski
pobierz oficjalną aplikację klubu
© Legia Warszawa S.A.Wszelkie prawa zastrzeżone.