Koszykówka: Wrocławianie lepsi od Zielonych Kanonierów po dogrywce. Legia Warszawa - WKS Śląsk Wrocław 99:104

Koszykówka: Wrocławianie lepsi od Zielonych Kanonierów po dogrywce. Legia Warszawa - WKS Śląsk Wrocław 99:104

W meczu 23. kolejki Orlen Basket Ligi koszykarze Legii przegrali ze Śląskiem Wrocław 99:104 (25:24, 23:22, 22:26, 24:22, 5:10). To ósma porażka zespołu Heiko Rannuli w obecnych rozgrywkach.

Autor: Marcin Bodziachowski/Legiakosz.com

Fot. Marcin Bodziachowski/Legiakosz.com

SPONSOR GŁÓWNYGłówny sponsor Plus500
  • Udostępnij

Autor: Marcin Bodziachowski/Legiakosz.com

Fot. Marcin Bodziachowski/Legiakosz.com

W meczu 23. kolejki Orlen Basket Ligi koszykarze Legii przegrali ze Śląskiem Wrocław 99:104 (25:24, 23:22, 22:26, 24:22, 5:10). To ósma porażka zespołu Heiko Rannuli w obecnych rozgrywkach.

Wojskowe derby zapowiadały się pasjonująco, biorąc pod uwagę wysoką formę obydwu drużyn w ostatnich tygodniach. Spotkanie rozpoczął symbolicznym podrzutem piłki przedstawiciel weteranów, a następnie zawodnicy ruszyli do walki. Po stronie Legii dwukrotnie zaskoczył zza łuku Race Thompson, ale szybkimi akcjami podkoszowymi odpowiedzieli Jakub Urbaniak i Stefan Djordjević.

Zieloni Kanonierzy w pierwszych minutach imponowali grą w ataku, również dzięki efektownym akcjom Andrzeja Pluty czy „trójce” Ojarsa Silinsa. Wrocławianie byli jednak równie groźni, dlatego pierwsza kwarta to prawdziwa wymiana ciosów i popis ofensywnej koszykówki. Przed drugą kwartą minimalne, jednopunktowe prowadzenie wypracowali sobie gospodarze.

Po krótkiej przerwie zawodnicy wrócili do gry, ale skuteczność wyraźnie spadła. Po wyjściu Śląska na prowadzenie 27:25 trener Rannula zareagował błyskawicznie, prosząc o przerwę na żądanie. Obie ekipy wróciły do formy strzeleckiej, a seriami punktowymi popisali się Jayvon Graves i Jakub Nizioł. Wrocławianie wypracowali sobie kilkupunktową przewagę również dzięki świetnej dyspozycji w tym fragmencie gry Noaha Kirkwooda.

Mistrzowie Polski poza efektownymi wejścia pod kosz Gravesa utrzymywali dystans dzięki trafieniom za trzy, m.in. autorstwa Silinsa. Na 3,5 minuty przed końcem kwarty na tablicy wyników był remis 40:40. Po dobrych akcjach DJ Brewtona legioniści uzyskali minimalną przewagę, jednak po raz kolejny odpowiedział Djordjević. Ostatnią, kapitalną akcję w tej kwarcie przeprowadził jednak niesamowity Andrzej Pluta - dzięki jego efektownej „trójce” to mistrzowie Polski schodzili na przerwę z dwupunktowym prowadzeniem.

Trzecia kwarta rozpoczęła się od czterech szybkich fauli legionistów, z czego trzy popełnił Thompson, który szybko usiadł na ławce rezerwowych. Dwie trójki Issufa Sabina i Jakuba Urbaniaka spowodowały, że to Śląsk wypracował czteropunktową przewagę. Szybko została ona zniwelowana dzięki Brewtonowi i Gravesowi, ale kolejnym trafieniem zza łuku popisał się Sanon. Legia szybko odpowiedziała - trafienia z rzutów osobistych Shane’a Huntera i trójki Silinsa oraz Maksymiliana Wilczka dały przewagę mistrzom Polski, a trener Ainars Bagatskis poprosił o czas.

Tuż po niej zza łuku trafił Urbaniak, ale tym samym błyskawicznie odpowiedział Pluta. Obydwa zespoły grały na świetnym, widowiskowym poziomie, wymieniając się ciosami. Po celnym rzucie Kirkwooda i stanie 69:68 dla gości o przerwę poprosił trener Rannula - do końca kwarty pozostało wtedy 49,2 sekundy. Po niej punkty zdobył Graves, ale trójka Błażeja Kulikowskiego dała Śląskowi prowadzenie 72:70 przed decydującymi 10. minutami meczu.

Czwartą kwartę rozpoczął od trafienia zza łuku Sanon, w odpowiedzi akcję 2+1 przeprowadził Graves. Śląsk imponował jednak skutecznością zza łuku, co po dwóch minutach gry w tej części pozwoliło Wrocławianom odskoczyć na 5 „oczek”. Odpowiedź znów była natychmiastowa - Graves i akcja 2+1 Huntera doprowadziły do remisu!

Na 5,5 minuty przed końcową syreną obie drużyny rzuciły po 84 punkty i wszystko wskazywało na to, że walka o zwycięstwo będzie się toczyć do samego końca. Legia wyszła na prowadzenie po efektownym wejściu pod kosz Pluty, wyrównał Sanon. Po chwili niesamowity Pluta znów trafił, ale do remisu doprowadził Djordjević.

Kolejne punkty Pluty dały Legii prowadzenie 92:90, a po akcji Brewtona z Thompsonem było już 94:90! Do końca gry pozostawały nieco ponad 34 sekundy, dlatego trener Bagatskis poprosił o przerwę, by spróbować odwrócić losy spotkania na finiszu. Po niej rzut wolny wykorzystał Nizioł, a Śląsk miał do odrobienia 3 „oczka” i posiadanie. Sytuację wykorzystał Nizioł, doprowadzając do remisu po 94.

Zdjęcie

Nic dziwnego, że w tym wypadku to trener Rannula wziął czas, a legioniści mieli piłkę na zwycięstwo. Sytuacji nie wykorzystał jednak Brewton, dlatego stało się jasne, że będziemy mieli dogrywkę!

Rozpoczęła się ona od wejścia pod kosz Silinsa i szybkiej odpowiedzi Kirkwooda. Prowadzenie Śląskowi dał chwilę później Nizioł, wyrównał Hunter. Przy stanie 99:98 dla Zielonych Kanonierów Śląsk zaliczył stratę, ale chwilę później to legioniści popełnili błąd 24. sekund. Nerwy i zmęczenie były duże, a na 1:05 przed końcem WKS prowadził 100:99, mając posiadanie. Akcję wykorzystał Urbaniak, dlatego trener Rannula ściągnął zawodników na ostatnią przerwę.

Po niej piłkę stracił Hunter, który zaliczył blok. Na niewiele się to jednak zdało, bo w bardzo prostej sytuacji rzut spod kosza zmarnował Graves. Punkty z linii rzutów wolnych zdobyte przez Nizioła zamknęły mecz, który zakończył się wygraną Śląska.

Teraz przed legionistami derbowe starcie z Dzikami. Mecz w hali na Kole zostanie rozegrany w przyszłą sobotę o godz. 17.30 (transmisja na antenach Polsatu Sport).

Zdjęcie

22. kolejka Orlen Basket Ligi: Legia Warszawa - Śląsk Wrocław 99:104 (25:24, 23:22, 22:26, 24:22, d. 5:10)

Legia Warszawa: Andrzej Pluta 24 (3), Jayvon Graves 17, Dominic Brewton III 16 (1), Ojārs Siliņš 14 (4), Race Thompson 11 (2), Shane Hunter 9, Maksymilian Wilczek 6 (2), Carl Ponsar 2, Wojciech Tomaszewski 0, Błażej Czapla -, Julian Dąbrowski -, Michał Kolenda -

Trener: Heiko Rannula

WKS Śląsk Wrocław: Stefan Djorjević 20, Jakub Urbaniak 16 (2), Noah Kirkwood 15 (2), Jakub Nizioł 15 (2), Issuf Sanon 13 (4), Ajdin Penava 10 (1), Błażej Kulikowski 9 (3), Reigarvius Williams 6, Aleksander Wiśniewski 0, Tymoteusz Sternicki -, Błażej Czerniewicz -

Trener: Ainārs Bagatskis

Udostępnij

Autor

Marcin Bodziachowski/Legiakosz.com

16razyMistrz Polski
21razyPuchar Polski
6razySuperpuchar Polski
pobierz oficjalną aplikację klubu
App StoreGoogle PlayApp Gallery
© Legia Warszawa S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone.