Jałocha: Pogodzić się z rolą debiutanta (VIDEO)
30.01.2012 14.00, autor: Radek Firlej, Emil Kamiński fot. Mateusz Kostrzewa, źródło: własne, komentarze: 6
- Na początku trzeba było nosić piłki w Młodej Legii, teraz tutaj. Kiedyś ktoś mnie zastąpi - opowiada legia.com Konrad Jałocha, jedyny debiutant podczas zgrupowania Legii w Turcji. Zapraszamy do lektury wywiadu.
legia.com: Kiedy dowiedziałeś się, że weźmiesz udział w zgrupowaniu pierwszej drużyny w Antalyi?
Konrad Jałocha: Powiedziano mi o tym kilkanaście godzin przed wylotem. Zadzwonił do mnie trener bramkarzy w Młodej Legii Marcin Muszyński i zakomunikował, że wezmę udział w obozie pierwszej drużyny. Miałem bardzo mało czasu, żeby się przygotować. Jakoś jednak się udało - jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Bardzo się cieszę, że tu trafiłem.
legia.com: Spodziewałeś się zaproszenia na zgrupowanie?
Konrad Jałocha: Trudno powiedzieć. Ciężko pracuję na treningach i gdybym nie chciał, to nie zostałbym dostrzeżony.
legia.com: Czym różni się trening bramkarzy w pierwszym zespole od tego w Młodej Ekstraklasie?
Konrad Jałocha: Charakter zajęć jest dosyć podobny, różni się jednak stopień intensywności. W pierwszym zespole treningi są znacznie cięższe i bardziej je odczuwam.
legia.com: Bardzo długo znasz się z Kubą Szumskim, kilkakrotnie uczestniczyłeś również w treningach z Dusanem Kuciakiem oraz Wojtkiem Skabą. Jak wyglądają Twoje kontakty z nimi?
Konrad Jałocha: Są bardzo dobre, to świetni koledzy. Rywalizacja stoi na wysokim poziomie, a do atmosfery w zespole nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Jestem z tego powodu bardzo zadowolony.
legia.com: Jak odnajdujesz się w roli debiutanta na obozie przygotowawczym pierwszej drużyny?
Konrad Jałocha: Na początku trzeba było nosić piłki w Młodej Ekstraklasie, a teraz tutaj. W przyszłości pojawi się inny młody zawodnik, który mnie w tym zastąpi. Na razie ja jestem debiutantem, ale z czasem to się jednak zmieni.
legia.com: Jakie cele postawiłeś sobie przed wyjazdem na zgrupowanie?
Konrad Jałocha: Podczas pobytu w Turcji chciałbym przebić się do szerokiej kadry pierwszej drużyny, dzięki czemu pod okiem trenera Dowhania mógłbym dalej poprawiać swoje umiejętności. Myślę, że jest to do osiągnięcia. W piłce nożnej w jednym momencie wszystko może się zmienić - można nagle zostać nawet pierwszym bramkarzem. Trzeba jednak ciężko pracować.
legia.com: Jak trafiłeś na Łazienkowską?
Konrad Jałocha: Ogłoszono nabór do Akademii Piłkarskiej Legii Warszawa - pokazałem się kilkakrotnie, dzięki czemu zostałem zaproszony na obóz przygotowawczy Młodych Wilków. Zaprezentowałem się tam dobrze i otrzymałem kredyt zaufania. Początki nie były jednak łatwe.
legia.com: Zawsze musiałeś rywalizować z innymi bramkarzami - Czarkiem Osuchem, Kubą Chrostowskim czy Kubą Szumskim. Jak wspominasz tamten okres?
Konrad Jałocha: Ciężko było się przyzwyczaić. Zawsze musiałem dążyć do tego, żeby dorównać jakiemuś konkurentowi. Myślę, że to właśnie dzięki temu zacząłem się rozwijać - zawsze stawiałem sobie cel, aby być lepszym niż Czarek lub Kuba. "Szumi" cały czas pozostaje przede mną. Myślę, że każdy stawia sobie podobne zamierzenia i nie ma powodów, żeby to ukrywać.
legia.com: Jak pogodziłeś uprawianie piłki nożnej z nauką?
Konrad Jałocha: Zdarzały się trudne chwile. Mieszkałem w internacie, przez co czasem ciężko było skoncentrować się na nauce. Przystąpiłem do matury rok później i zdołałem ją zdać. Moje wyniki może nie były w pełni zadowalające, jednak dzięki nim mogę teraz studiować.
legia.com: Z drużyny Twojego rocznika Akademii Piłkarskiej na zgrupowaniu przebywa jeszcze Daniel Łukasik. Jaki zespół tworzyliście razem parę lat temu?
Konrad Jałocha: Wspominam ten okres bardzo dobrze. Byliśmy bardzo zgraną ekipą, szczególnie chłopcy mieszkający w internacie. Mogliśmy na siebie liczyć w każdej sytuacji.
legia.com: Oczekujesz swojego nieoficjalnego debiutu podczas któregoś ze sparingów w Antalyi?
Konrad Jałocha: Każdy liczyłby na debiut, jednak wszystko zależy od trenerów. Ciężko pracuję, by móc dalej zostać i kontynuować rozwój. Mam przed sobą cel - bardzo chciałbym go zrealizować.