Chcę zostać w Legii
15.01.2012 13.00, autor: vid. Radosław Firlej, fot. Mateusz Kostrzewa, źródło: własne, komentarze: 23
Michał Żewłakow był wyróżniającą się postacią Legii w rundzie jesiennej. W rozmowie z legia.com były kapitan reprezentacji Polski mówi o występach drużyny, młodych zawodnikach, powrocie do kadry oraz swojej przyszłości przy Łazienkowskiej 3.

legia.com: Po 13 latach przerwy ponownie musiałeś stawić czoła zimowej przerwie w rozgrywkach. Jak to na Ciebie wpłynęło?

Michał Żewłakow: Jest to dla mnie coś nowego - święta zwykle oznaczały w moim przypadku szybką wizytę u rodziców oraz powrót do klubu. Nie mogę ukryć, że tym razem tęsknotę za reżimem treningowym zacząłem odczuwać tuż po zakończeniu Bożego Narodzenia. Do klubu wróciłem z uśmiechem na ustach. Sposób przygotowania do sezonu w Polsce zmienił się. Gdy stawiałem pierwsze kroki w Polonii Warszawa, okres obozowy na początku roku był bardzo długi, składał się z dwóch lub trzech wyjazdów. Na pierwszym zwykle chodziliśmy i biegaliśmy po górach. Obecnie te standardy uległy zmianie, moim zdaniem z korzyścią dla zawodników oraz trenerów. Jeśli chodzi o kluby zagraniczne, to moim zdaniem Legia nie odróżnia się od nich sposobem treningu i przygotowania drużyny. Wiadomo, że im lepszy zespół, tym wyższy jest poziom pracy, natomiast jeśli chodzi o zgrupowania, to nie mamy tu na co narzekać.

legia.com: Jak ocenisz rundę jesienną w wykonaniu Legii?

Michał Żewłakow: Wydaje mi się, że po słabym początku drużyna osiągnęła stabilny poziom i zagrała kilka meczów, w których zrobiła niespodziankę. Pozycje, które osiągnęliśmy w lidze i europejskich pucharach były naszym celem. Jesteśmy ciągle w grze, dzięki czemu wszystko cały czas jest możliwe.

legia.com: A jaki był to okres dla Ciebie?

Michał Żewłakow: W moim wieku nie zwracam już raczej uwagi na oceny indywidualne. Sądzę, że nie sprowadzono mnie do Legii po to, bym sam pokazał, co potrafię, lecz przede wszystkim po to, żeby zyskała na tym drużyna. Po meczach najbardziej cieszę się, gdy mówią o całej Legii jako zespole posiadającym piłkę i grającym dojrzale - to są dla mnie komplementy. Jeśli chodzi o moją postawę, to wiadomo - tyle opinii, ilu oceniających. Ci, którzy będą chcieli we mnie uderzyć, znajdą mankamenty w mojej grze. Ja po rundzie jesiennej mam pozytywne odczucia.

legia.com: W sparingach przed rozpoczęciem rundy zdarzało Ci się pokonywać własnego bramkarza. Był to dla Ciebie trudny okres?

Michał Żewłakow: Były to nieprzyjemne incydenty, jednak właściwe wykorzystanie takiej negatywnej energii może przynieść dobre owoce. Wykrzesałem z siebie wtedy trochę więcej koncentracji i sześć miesięcy, które spędziłem w Legii, oceniam pozytywnie. W tym klubie nie ma meczów nieważnych - niezależnie, czy ich stawką są punkty w Ekstraklasie, czy też awans do kolejnej fazy Ligi Europy lub Pucharu Polski. Wiele stracić można przez porażki z drużynami teoretycznie słabszymi, dlatego życzyłbym sobie, aby wszyscy z taką samą powagą traktowali każdą potyczkę. Najważniejsze jest każde najbliższe spotkanie i w nim musimy dać z siebie wszystko. Po sezonie ocenimy, które starcia były bardziej, a które mniej udane. Chciałbym, aby ta weryfikacja nastąpiła w dobrej atmosferze po osiągnięciu sukcesu, do którego wspólnie dążymy.

legia.com: Gdy ogłoszono Twoje przyjście do Legii Warszawa, pojawiły się głosy, że to Ty powinieneś zostać kapitanem drużyny. Jak obecnie wyglądają Twoje relacje z Ivicią Vrdoljakiem?

Michał Żewłakow: Wyniki osiągnięte przez Legią w rundzie jesiennej jasno wskazują, że w szatni panuje pozytywna atmosfera. Przychodząc na Łazienkowską, wyraźnie zaznaczyłem, że nie chcę rządzić, tylko pomóc drużynie. Zespół miał kapitana, który doskonale sprawdził się w trudnym momencie. Zachowałbym się bardzo nieelegancko, gdybym w tym momencie zgłosił roszczenia o opaskę kapitańską. Jestem nowym zawodnikiem i nie znam dobrze klimatu drużyny. "Ivo" jest kapitanem, a ja jestem jego pomocnikiem.

legia.com: Jak czujesz się w roli opiekuna młodych zawodników?

Michał Żewłakow: Sam kiedyś wchodziłem do drużyny i wiem, jak ważne jest ciepłe przyjęcie ze strony bardziej doświadczonych kolegów. Jeżeli taki zawodnik znajdzie wsparcie u starszych członków zespołu, to poczuje się pewniej i łatwiej będzie mu pokazać swój potencjał. Nigdy nie miałem problemów z kontaktem z młodzieżą. Dzisiaj, kiedy mam już swoje lata, ci najmłodsi nie są może moimi najbliższymi przyjaciółmi, ale chciałbym, aby zapamiętali mnie jako osobę, która w czymś im pomogła. Sam wiele zyskałem dzięki licznej grupie życzliwych mi osób.

legia.com: Rozważasz sprawdzenie się w roli trenera po zakończeniu kariery piłkarskiej?

Michał Żewłakow: Nie ukrywam, że ta funkcja coraz bardziej mi się podoba. Zmieniłem sposób patrzenia na drużynę, oceniam ją przez pryzmat zespołu. Jeżeli ktoś złoży mi ofertę, to na pewno nie odmówię, jednak sam będę musiał ocenić, czy mam ku temu odpowiednie predyspozycje. Na początku chciałbym pracować w duecie z bratem.

legia.com: Jaki jest Twój sposób na Sporting Lizbona?

Michał Żewłakow: Teoretycznie zadanie wydaje się banalnie proste. Wygrać u siebie i nie przegrać na wyjeździe. Moim zdaniem dwumecz z Portugalczykami będzie przypominał spotkania ze Spartakiem Moskwa. Wiemy, że nasz rywal ma większą renomę w Europie, a jego zawodnicy grali w jeszcze lepszych klubach niż Rosjanie. Sami przekonaliśmy się, że w piłce nie ma rzeczy niemożliwych. Są tylko takie, do których należy się mocniej przyłożyć.

legia.com: Po udanej rundzie jesiennej w Legii pojawiły się głosy domagające się Twojego powrotu do kadry narodowej. Jak się na to zapatrujesz?

Michał Żewłakow: Nie lubię pytań o reprezentację. Selekcjoner jasno ogłosił opinię na ten temat, a moje zdanie ma w tej kwestii niewielkie znaczenie. Temat kadry jest dla mnie zamknięty. Zostawmy to - ja koncentruję się na Legii, trener Smuda dba o reprezentację.

legia.com: Czy zostaniesz w Legii na dłużej?

Michał Żewłakow: To nie zależy do końca ode mnie. Zrobię wszystko, aby władze klubu chciały przedłużyć ze mną umowę, ale wiem, w jakim wieku się znajduję. Muszę poczekać do końca sezonu i wtedy wspólnie podejmiemy decyzję dotyczącą mojej przyszłości. Nie ukrywam, że chciałbym zostać przy Łazienkowskiej.





zgłoś błąd
Zgłoś błąd
Dodaj do



wyślij wiadomość
odpowiedz na dany komentarz (dla zalogowanych)

 

gość legia.com~adi

IP 86.174.***
2012-01-15 13:21

my tez chcemy bys zostal i jeszcze ja powiem ze lepiej jak bys ty mial opaske na rece michal

 

Slavo

IP 83.13.1***
2012-01-15 13:22

Jak dla mnie powinien jeszcze w Legi pograć conajmniej jeszcze jeden sezon.

   

gość legia.com~---U!---

IP 89.68.1***
2012-01-15 13:47

Jeden z niewielu piłkarzy, których słucha się z przyjemnością.

 

gość legia.com~tabak

IP 178.73.***
2012-01-15 13:54

jak dla mnie to Dickson jest o klase lepszym piłkarzem niż Żewłak do tego młodszym i powinien dostać swoją szanse, tym bardziej, że wcale mnie Żewłak nie przekonuje [przypomne tylko słynną asystę do Rudniewa], poza tym nie jest zwinny i motoryka juz nie ta. Dickson do gry!

 

gość legia.com~

IP 87.206.***
2012-01-15 14:23

spokojnie jeszcze dwa sezony z Legią .

 

gość legia.com~M22

IP 77.254.***
2012-01-15 14:30

Niech Michał Żewłakow gra dopóki będzie w formie!, a jak będzie widać "gołym okiem", że już pora powiedzieć sobie dość to buty na kołek. Przecież owiele starsi gracze grają: Gigss, Schols, Rivaldo,Inzagi goście mają prawie po 40 lat, a grają w pomocy!!! to czemu 36 letni Żewłakow nie miał by grać w obronie.

 

gość legia.com~Rado

IP 195.210***
2012-01-15 14:34

Powinien zostać, grać może nie aż tyle co jesienią, bo Choto czy Astiz to podobna klasa, ale Żewłakow to dobry duch drużyny,bardzo potrzebny naszej szatni, przywódca mentalny, narzuca charakter drużyny.To dzięki niemu nie trzęśliśmy się ze strachu w Moskwie czy Bukareszcie. Powodzenia Michał.

 

gość legia.com~dancio

IP 89.75.1***
2012-01-15 15:09

Michał, na wiosnę Franz przypomni sobie o Twoim nazwisku, spokojna głowa. Twój licznik nie stanął na 102!!!
Powoszenia

 

gość legia.com~Fifa

IP 31.11.2***
2012-01-15 15:51

Redakcjo,
Jest nowa wersja strony internetowej, czy możemy sie spodziewac poprawionego odtwarzacza filmów wideo, a zarazem poprawy jakosci i rozdzielczosci filmow?

 

LegionistaWch

IP 213.186***
2012-01-15 15:57

Człowiek który uporem, ciężką pracą i wielkim profesjonalizmem powinien świecić za wzór wszystkim piłkarzom w Polsce.

   

biper1

Foto
IP 89.68.1***
2012-01-15 16:00

Warszawiak, dobry doswiaeczony i inteligetnt tak czlowiek jak i pilkarz. Jestem za tym aby zostal z nami tyle ile bedzie mogl a potem zeby zasilil sztab szkoleniwy-akademia czy tez mlodziez :-)

   

Vanad

IP 194.153***
2012-01-15 17:10

Dobra runda Michał. Myśle że po takiej grze rownież w drugiej rundzie Zarząd nie będzie miał wątpliwości jaką decyzję podjąć.

   

gość legia.com~Rotmistrz

IP 85.222.***
2012-01-15 18:15

Czy tylko ja mam wrażenie, że Zewłak jest pod wpływem podczas tego wywiadu?

 

gość legia.com~Dżem

IP 178.181***
2012-01-15 18:55

Tak jest Michał ! Praca,praca i jeszcze raz prac i Sporting zdobyty!

 

andi432154

IP 79.163.***
2012-01-15 19:17

Chyba kibice Legii nie widzą problemu w tym aby piłkarz który dobrze gra i drużyna ma z tego korzyść grał nadal w Legii tym bardziej jeśli chce grać w niej dalej.
To dotyczy nie tylko Żewłakowa.
Pozdrawiam.

   

dreamon

IP 87.185.***
2012-01-15 19:46

obecna forma Zewlakowa(i jej podtrzymanie)z pewnoscia predysponuje tego zawodnika do grania dalej, gdyz nie widze lepszych na tej pozycji .. rowniez po zakonczeniu kariery zawodnikow typu Zewlakow czy Kielbowicz powinno sie trzymac w zakresie szkolenia mlodych...

   

gość legia.com~

IP 192.168***
2012-01-15 20:32

Michał chce, my chcemy, więc pewnie zostanie

 

gość legia.com~masiet

IP 87.244.***
2012-01-15 20:37

Michal jestes najlepszym polskim obronca.

 

kamilekj94

IP 83.31.9***
2012-01-16 00:07

Inteligentny facet.Ważne, że potrafi wykorzystać to też na boisku.Spokojnie jeszcze pogra 2 sezony.

   

tomaszek67

Foto
IP 94.75.1***
2012-01-16 06:58

Żewłakow mimo swojego wieku okazał się być ogromnym wzmocnieniem.
Jego przyjście dało wiele dobrego pod względem sportowym,a jeszcze więcej mentalnym.
Michał to profesjonalista w każdym calu i widać to na każdym kroku.
Jeśli zdrowie mu pozwoli to powinien pograć jeszcze ze dwa lata na wysokim poziomie.
Jestem pewien że kontrakt z Żewłakiem zostanie przedłużony i będziemy mogli go podziwiać i liczyć na jego bezcenną pomoc także w kolejnym sezonie.

   

Tito

IP 83.23.1***
2012-01-16 16:23

Podpisać kontrakt na dwa lata(tak! na dwa lata) i potem szkolić dzieciaków. Inteligencja, profesjonalizm - po prostu Michał Żewłakow. Facet z niejednego pieca chleb jadł więc ma dość dużą wiedzę odnosnie szkolenia. Taki piłkarz to skarb.

   

gość legia.com~Martin77

IP 87.199.***
2012-01-16 18:00

MICHAŁ-koniecznie musisz zostać! 8))...Świetny profesjonalny zawodnik,w porządku człowiek i doskonały rozmówca;)

 

iras08

IP 31.63.1***
2012-01-16 22:41

profesjonalizm i inteligencja-nic wiecej nie trzeba dodawac.MICHAL musisz zostac na Ł3!!!

   
 
Logowanie z legia.com
Nie masz konta? Zarejestruj się Zapomniałeś hasło? Przypomnij

Dodaj Komentarz jako gość




Komentarze służą tylko i wyłącznie do dzielenia się swoimi niezależnymi opiniami na określony temat. Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. legia.com zastrzega sobie prawo do niepublikowania komentarzy: zawierających wulgaryzmy, reklamy, treści rasistowskie, obrażające osoby trzecie, kluby oraz niezgodnych z tematem artykułu.
Poprzedni miesiąc

Maj 2012

Kolejny miesiąc
Pn
Wt
Śr
Czw
Pt
So
Nd
1
2
4
5
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
Logowanie z legia.com
Nie masz konta? Zarejestruj się Zapomniałeś hasło? Przypomnij

Nazwa strony: Legia.com
Link: http://legia.com/news,27353-chce_zostac_w_legii.html#kom_add
E-mail:
Opis problemu:
Podpis:
Przepisz kod: Kod
 
Kod:
Zamknij okno